Przegląd półroczny 2018 | Mid-year review

przegląd półroczny

Zawsze po zakończeniu roku szkolnego lub akademickiego robiłam generalne porządki. Jeden dzień poświęcałam na wyrzucenie wszystkiego z jakiejś strefy pokoju na podłogę, wielogodzinne przeglądanie i pośpieszne układanie tego, co miało zostać w ostatniej chwili przed pójściem spać. Dopiero po 4. roku studiów nie miałam na to czasu i dopóki jesienią nie zrobiłam porządków czułam się totalnie nieogarnięta. Nigdy nie robiłam jednak żadnych porządków w swojej głowie. Nie miałam dotąd w zwyczaju robić przeglądu swoich celów i osiągnięć w połowie roku. A i w grudniu zwykle nawet nie pamiętałam, gdzie zapisałam swoje postanowienia. W tym roku jednak zrobiłam sobie przegląd półroczny, bo miałam wrażenie, że przez ostatnich kilka miesięcy zajmowałam się tylko bieżącymi sprawami i nie poświęciłam ani chwili na to, co dla mnie ważne, ale nie konieczne do przetrwania.

Szukasz motywacji lub pomysłu na świeży start w połowie roku? Obejrzyj:

Sarah Nourse – How to get back on track | 3 steps for a mid-year crisis

Lavendaire – Mid-Year Review | 2017 Goals Update & How I’m Doing

Muchelle B – How to Reset Your Life for Mid Year

Małe słowa

W roku 2018 nie stawiałam sobie wielu osobistych, konkretnych i mierzalnych celów. Poza ustaleniem wspólnych, rodzinnych celów rocznych, wybrałam kilka haseł, które miały wyznaczać mi kierunek i sposób działania w nowym roku.

Co mi się udało, a gdzie zawaliłam na całej linii?

Thoughtful | Calm | Kindness

Niestety moja komunikacja wcale się nie poprawiła. Chciałabym zacząć spisywać sobie pewne cechy mojego języka, które utrudniają mi pokojowe dogadywanie się z ludźmi. Przykładowo zazwyczaj formułuję swoje wypowiedzi od strony negatywnej „Boję się, że nie zdążysz do lekarza” zamiast (pozytywnie) „Wyjdź wcześniej żeby zdążyć”. Niestety ten drugi komunikat wydaje mi się dużo mocniej narzucać drugiej stronie sposób działania, podczas gdy pierwszy odnosi się bardziej do moich ocen i obaw i jako taki wydaje mi się łagodniejszy, ale mój mąż uważa odwrotnie… Chciałabym skupić się na bardziej precyzyjnym formułowaniu myśli i poeksperymentować z tymi pozytywnymi formami.

Explore

Średnio mi idzie, bo czasu niewiele. Od zimy nie ruszyłam kolejnych odcinków gallupowego Theme Thursday. Za to niedawno test Gallupa zrobił mój mąż, więc mam jeszcze więcej do słuchania. A od kiedy spędzam czas w domu z niemowlakiem jestem mega do tyłu z podcastami – wolę jednak słuchać na mieście niż w domu.

W temacie kursu WordPressa – obejrzałam może 2-3 krótkie filmy, więc cudów nie ma. Dostęp do kursu mam do października i mam nadzieję, że uda mi się jesienią obejrzeć cały kurs i postawić całkiem nową stronę. Plany mam więc megaambitne. Niestety najpierw muszę podjąć decyzję co do hostingu, a to wymaga researchu, którego nie znoszę :/

Alignment

Jeśli chodzi o ubieranie się zgodnie z tym, co czuję, a nie co widzę na ulicach i czego oczekują ode mnie inni, to przez 4 pierwsze miesiące nie miałam wielkiego wyboru – pod koniec już się wkurzałam, że podarły mi się ciążowe dżinsy, w których chodziłam codziennie, a ja nadal w dwupaku. Kupiłam też sobie wtedy na dziale dziecięcym nową koszulę bez rękawów. Nie byłam w stanie jej właściwie przymierzyć, ale wpasowała się w moją paletę kolorów, jest bez rękawów, tak jak lubię, a do tego nadaje się do karmienia. Ostatnio jeszcze zgarnęłam z domu rodzinnego koszulę mojej mamy i ją uwielbiam. Mam też przypałowo opalone nogi od chodzenia od kwietnia w moich ukochanych sandałach. Ostatnio zaczął mi się też wyrywać magnetyczny zamek w mojej podstawowej torebce. Szukałam zamiennika, ale nie znalazłam nic spełniającego moje kryteria, więc oszczędzam na Fabiolę, a tymczasem kupiłam brązowo-czarną, którą będę traktować jako torbę na lato. Zresztą zimą przyda mi się coś większego, żeby móc zmieścić rękawiczki i czapkę 🙂

Reflect

Przejawem tego hasła jest spisywanie jednej linijki dziennie, co robiłam z różną skutecznością, oraz miesięcznie podsumowania wydarzeń i realizacji celów. Te ostatnie niestety robimy na szybko i nigdy w formie pisemnej, a wydaje mi się, że zapisanie kilku zdań o danym miesiącu byłoby dobrym pomysłem.

Jeśli chcesz poświęcić więcej czasu na refleksję, zajrzyj do mojego ebooka z 20 pomysłami na pisanie rozwojowe.

ebook pisanie rozwojowe dziennik wzrostu

Space

Półki za drzwiami małego pokoju w końcu się pojawiły! Ale… wcale nie wpłynęło to na większy porządek. Nie wiem, na co liczyłam myśląc, że dzięki tej zabudowie pozbędziemy się starego Expedita… Od niedawna mąż wynajmuje biurko dedykowane w coworkingu, więc stojące w małym pokoju biurko totalnie już nie pełni swojej funkcji. Jedyna zmiana, która nastąpiła w ostatnich miesiącach to przestawienie kanapy pod okno. Weszła na styk i moim zdaniem mocno przyczyniła się do większego wrażenia porządku, gdy stoi się w drzwiach salonu. Zabawki wylądowały pod boczną ścianą, walają się na podłodze pod łóżeczkiem Drugiego i stolikiem pierwszego i już nie są pierwszą rzeczą, którą widzę z przedpokoju. Minus takiego ustawienia kanapy jest taki, że po południu przygrzewa tam słońce. Ale to nie wina kanapy tylko tego, że wciąż nie mamy nic na oknie…
Udało mi się pozbyć torby nienoszonych ubrań, swoje zachcianki wydaję raczej na słodycze, na drobiazgi z Tigera już mi kasy nie starcza, więc raczej nie pogarszam sytuacji.

Consume less, create more

Pierwsza część zdania na pewno jest realizowana – na początku roku praca, potem jeszcze non stop chorujące dziecko, a potem Drugi łatwo odciągały mnie od przesiadywania w internetach. W tej chwili moim czasem konsumpcji treści jest głównie karmienie, więc nadal jest tego sporo. Czuję jednak spore przesycenie i skłonność do słuchania tylko bardzo krótkich podcastów i czytania tylko tego, co może mi dać wartość w tej chwili typu „Chcę ugotować coś nowego, a ktośtam wrzucił prosty przepis”. YouTube zdecydowanie wygrywa u mnie z podcastami, a blogów nie czytałam już od wielu tygodni. Co dziwniejsze, preferencje co do formatu treści mają się nijak do samych treści. Na YT mimo subskrybowania ponad 100 kanałów mało co mnie w tej chwili interesuje, więc przewijam swój jutubowy feed bardzo długo zanim się na czymś zatrzymam. Co do podcastów, to w tej chwili mam ochotę na krótsze, dwudziestominutowe, a czekają na mnie dwugodzinne kobyły. Na blogach z kolei jest sporo wpisów, o których dowiedziałam się z Instagrama i które chciałabym przeczytać, ale nie mam ochoty czytać blogów 😀

Co do tworzenia… Nie jest idealnie, ale mimo, że marzec i kwiecień totalnie przeleciały mi przez palce, udało mi się napisać kilka tekstów, chcę, jak wspominałam wcześniej zbudować całkiem nową stronę, a do tego wyprodukować coś w do końca sierpnia. Więcej o tym niżej 🙂

Experiment

Największy eksperyment zaplanowałam na sierpień. Tak naprawdę jeszcze nie jestem pewna nad czym będę pracować, ale chciałabym sierpień potraktować jako taki eksperyment ostatniej szansy. Chciałabym, jeśli z ten eksperyment będzie totalną porażką, odpuścić sobie. Przyznać, że może na siłę próbuję wejść na drogę, która kompletnie nie jest dla mnie. Ale obawiam się, że zaprę się rękami i nogami i nie dopuszczę do siebie myśli, że czas ruszyć dalej.

Dreams & Strategy

Strategia u mnie leży jak zawsze. Dlatego jestem całkiem podekscytowana tym sierpniowym eksperymentem, bo nie będę działać sama, ale w grupie i dostanę konkretny plan działania. Więc może zadziała u mnie mechanizm „nie chcę zawieźć innych” i wreszcie doprowadzę jakiś projekt do końca.

Co do marzeń… Niedawno wróciłam do notatek ze szkolenia Marie Forleo, który otrzymuje się po zapisie na newsletter. Kiedy słuchałam szkolenia w lutym 2017 roku oczywiście nie wykonałam wszystkich ćwiczeń. Ale zajrzałam kilka miesięcy temu do notatek, które zrobiłam i okazało się, że mój główne cele są nadal aktualne. Doprecyzowałam je i nawet podzieliłam się nimi z mężem (w wielkich bólach, bo najtrudniej mi się otworzyć przed bliskimi). Ale w braku strategicznego myślenia, jeszcze nie zaczęłam tworzyć planu działań.

Przegląd półroczny był dla mnie trochę kubłem zimnej wody. Ale nie biczuję się za to, że nie wszystko idzie tak,  jak bym tego chciała. Mam w sobie dużo wyrozumiałości i doceniam to, co udało się osiągnąć.