Jak przestać się porównywać? Zadaj sobie jedno pytanie

jak przestać się porównywać

Pamiętacie mój tekst o porównywaniu?

Temat porównywania się nadal gdzieś się w mojej głowie przewija.

Niedługo po jego opublikowaniu od dwóch osób usłyszałam pytanie, które może stanowić świetne narzędzie do walki z niezdrowym porównywaniem się i zazdrością.

Najpierw słuchałam podcastu Po nitce Ariadny. A potem przeglądając Instastories trafiłam na Kasię – ciasteczko25 (pamiętacie jeszcze jej kanał na YT)?  Choć mówiły o zupełnie innych sprawach, obie rzuciły takie pytanie:

Czy zamieniłabyś się z tą osobą na całe jej życie?

Krótko i jasno: NIE.

Obserwuję w internecie mnóstwo kobiet, które stanowią dla mnie jakiś niedościgniony wzór, które podziwiam i którym zazdroszczę sukcesów. Ale prędzej czy później dowiaduję się, że albo przeżyły nagłą śmierć bliskiej osoby, albo mają za sobą poronienia, albo mają chore dzieci.

Czy chciałabym razem z ich sukcesami, pieniędzmi i poważaniem przyjąć wszystkie ich ciężary? Nie.

Cena sukcesu?

Zauważyłam już dawno taką prawidłowość: Kiedy spotykam jakiegoś superpozytywnego człowieka, taką radosną duszę towarzystwa, która wszystkich wokół doprowadza do śmiechu, myślę „Skąd on ma w sobie tę radość?”. Potem dowiaduję się, że to chodzące szczęście było kiedyś wystawione na ciężką próbę – chorobę, przemoc, wielkie problemy finansowe. Tak już chyba jest, że osoby, które musiały zmierzyć się z trudnymi przeżyciami albo stają się zgorzkniałe, albo nabierają takiej radości życia, są tak wdzięczne za każdy dzień, że ta pozytywna energia wręcz z nich wypływa.

Czasem się zastanawiam, czy lepiej wieść przeciętne życie i mieć przeciętne problemy, czy wielkie upadki i chwile wielkich sukcesów i szczęścia. Na razie nie zamierzam specjalnie wpadać w kłopoty, żeby się przekonać 🙂 Mogę mieć tylko nadzieję, że wszystko to, z czym będę się musiała zmierzyć umocni mnie zamiast zniszczyć.

Daj znać, jeśli masz jakieś sposoby na radzenie sobie z niezdrowym porównywaniem i zazdrością. 

fot. Pexels
  • Bardzo trafna konkluzja i ze swoich doswiadczen moge powiedziec, ze w zyciu rzeczywiscie tak jest. Tylko czasem te klopoty spadaja jak grom z jasnego nieba i co nam pozostaje to sobie z nimi radzic. Pozdrawiam, Daria x

  • Wiele zależy od naszych priorytetów. Może nigdy nie byłam typem zazdrośnika, ale z wiekiem jeszcze większy mam dystans, ale i naturalną radość z sukcesów innych. Po prostu jestem zadowolona ze swojego życia i uważam, że żyję tak, jak chcę, według swoich zasad i chęci. Jeśli zapragnie mi się czegoś innego – będę próbować po to sięgnąć 😉

  • Sposobu jeszcze nie mam. Może i bym nie chciała być tą osobą, ale mieć te osiągnięcia czyli znany blog i kilka napisanych książek.