Podsumowanie lutego + linkownia

podsumowanie lutego

Co się u mnie działo?

Luty był czasem największych od miesięcy postępów u Pierwszego. 1 lutego wsadziłam małego w krzesełko Safety 1st. Dokładnie dwa dni później zaczął się bawić na podłodze siedząc bez podpierania się jedną ręką (albo trzymania mojej nogi). Ruszyło też raczkowanie – najpierw tylko na krótkich dystansach, kiedy nie opłacało mu się czołgać, a teraz  przeważa nad pełzaniem. Poza tym Pierwszy przeszedł zabieg udrożnienia kanalików nosowo-łzowych. Oddaliśmy go na ręce lekarzy, drzwi się zamknęły i przez kilka minut słuchaliśmy przeraźliwego wycia, a potem odebraliśmy dziecko, które wyglądało, jakby właśnie przeszło piekło. Ale efekty są świetne – w końcu jego piękne brązowe oczy mają ładną oprawę niesklejonych rzęs.

W lutym  wszystkie soboty miałam wolne od Małego – opiekę nad nim sprawował mąż albo któraś z babć. Mogłam wtedy cisnąć To, Czego Tak Bardzo Nie Chcę, Ale Muszę Pisać i odpocząć psychicznie. Pomilczeć. Siedzieć w domu i móc się skupić na jednej rzeczy, bez kontrolowania, gdzie jest dzieć i z jakiego powodu zaraz będzie płakał. Supersprawa. Ale koło 18:00 usychałam już z tęsknoty 😉

Instagram

Przez pół miesiąca wytrwałam w #wyzwaniebalancy Niebałaganki, potem odpuściłam. Jak widać nie mam żadnego „theme” na Insta, więc zobaczycie u mnie i rozbielone obrazki, i miks żywych kolorów. Mój Instagram to nie tylko zdjęcia, ale też (a raczej przede wszystkim) opisy – dowiecie się z nich, że nie mogę się ruszyć, bo leży na mnie dziecko, że mam bałagan i że lampa Hektar idealnie nadaje się do trenowania tańca na rurze. Posty, które dotyczą Pierwszego oznaczam hasztagiem #everydaywithmybae.

Linki, linki, internety

  • Na początku lutego Ula Phelep prowadziła na swoim fanpejdżu Szkoła Blogowania Facebook Live. To był piękny tydzień – słuchając Uli usypiałam Pierwszego. Miałam nadzieję, że ta regularność utrzyma się na dłużej, ale niestety szybko wrócił do kompletenego braku regularności w kwestii drzemek. Może powinnam mu znowu puszczać głos Uli?
  • Pod koniec miesiąca dołączyłam do bootcampu Marty Krasnodębskiej. Marta przez 10 dni prowadziła, a jakże, Fb Live i przekonywała, że w kilka dni można rozpocząć biznes. I że planowanie biznesu należy zacząć od pytania: Jak chcę żyć?
  • Pojawiło się też parę teksów na temat programów partnerskich – u Oli Gościniak oraz u Agnieszki Skupieńskiej pod nowym adresem To się opłaca: Jak zarabiać na polecaniu książek i Narzędzia wykorzystywane w programach partnerskich. Czytałam też o tym, jak zarobić polecając produkty Agnieszki oraz książkę Michała Szafrańskiego (został mi jeszcze ostatni rozdział, o inwestowaniu, ale jakoś mnie do niego nie ciągnie. Za to co 3 dni pytam męża, czy już przeczytał książkę ks. Stryczka, którą mu kupiłam na urodziny).

Luty minął mi superszybko, co z jednej strony przeraża (deadline’y coraz bliżej…), a z drugiej cieszy (już niedługo lato ;)). Nie mogę uwierzyć, że już za paręnaście dni Pierwsze urodziny! 

  • Ewelina Lipińska

    Oj dzieci straaaasznie szybko się rozwijają 🙂 Ja z dnia na dzień widzę postępy 😉

  • Też już wyczekuję lata… Dzięki za wzmiankę 🙂