Linkownia – podsumowanie sierpnia 2016

Do końca miesiąca została jeszcze chwila, ale już dziś zapraszam na porcję postów i artykułów, które zwróciły moją uwagę w sierpniu (lub wcześniej, ale dopiero w sierpniu znalazłam je w otwartych kartach przeglądarki).
Do tego jeszcze parę słów i zdjęć ilustrujących to, co się u mnie działo w ostatnich tygodniach.

Blogi

Krytyka książki Język niemowląt. Sama mam do niej sporo zarzutów.
Ściana ombre w letniej sypialni u Izy.
Drobne usprawnienia oszczędzające czas u Niebałaganki.
10 zasad, którymi kieruje się w swoim biznesie Pani Swojego Czasu.
Rynkowe ceny copywritingu, czyli ile krzyknąć za swój tekst.
Aplikacje do przechowywania rodzinnych zdjęć.
Wygodnie rozkładana sofa, choć wygląda na nierozkładaną. Znaleziona dzięki Mrs. Polka Dot. I tańsza niż nasza najgorsza ever Vilasund z IKEA!

Różności

Historia Joyce Vincent, której śmierci nikt nie zauważył przez ponad 2 lata.

Wielki artykuł o przygotowaniach chińskich nastolatków do studiów w USA. Decydując się na studia za granicą, odcinają sobie możliwość studiowania w Chinach.

Łatwy sposób na dobre zdjęcia produktowe.

Jeśli wkurzają was włosy w umywalce, kupcie facetowi taki gadżet. Ale pewnie równie dobrze możecie go zrobić w domu za mniej niż 10 zł.

Instagramowe podsumowanie sierpnia

Żarcie
Arbuzada. Jedyny sposób na to, by zjeść arbuza i mieć czyste ręce.
Zastawa z DUKA. Te drewniane podkładki są ekstra.
Mlekołaki. Chciałabym ograniczyć nabiał, ale szczerze wątpię czy kiedykolwiek mi się to uda. Wychowałam się na serkach homogenizowanych. Zamierzam spróbować produkcji mleka roślinnego, ale obawiam się, że mój blender jest na to za słaby.
Owsianka Piękna Helena – przepis z książki Happy Detoks. W końcu rozumiem, gdzie popełniałam błąd przy robieniu owsianki – jest sto razy lepsza na zimno!

Miejsca

Na trzech pierwszych zdjęciach moja dzielnia – Żoli. Nie mogę się pogodzić z tym, że za parę miesięcy wyrosną nam nowe bloki. Osiedle sporo na tym straci wyglądowo.
Na ostatnim widok na Wisłę z płockiego molo. Płock przez całe lata wywoływał u mnie mdłości. Nie wiem, czy jestem tak nadwrażliwa na petrochemię, czy to miasto po prostu mnie nienawidzi. Ale mieszka tam masa superludzi, więc warto wpaść tam chociaż na chwilę.

Różne
Zaczęłam indoktrynację Pierwszego – oby pokochał dzieci z Bullerbyn.
Nie wyszła sesja ciążowa, ani noworodkowa, ale udała się rodzinna. Za obiektywem cierpliwa zdolniacha – Iza.
Ślubny outfit. Sukienka kupiona 2 lata temu w tym sukienkowym sklepie w Arkadii przy Reserved. Kocham ten print.
Stylówka Młodego na chrzest. Prezentowałby się jeszcze lepiej, gdyby całej imprezy nie przespał.

Ten tydzień spędzam z Pierwszym u rodziców. W planach mam spacery dookoła osiedla i objadanie się malinami. Lato, trwaj!